Po raz piąty napełniliśmy serduszko nakrętkami

Drodzy Nasi Darczyńcy! Pragniemy  Was poinformować, że włączyliśmy się do kolejnej akcji pomocowej. Chcielibyśmy wspierać  wszystkich najbardziej potrzebujących, ale tym razem takiego natychmiastowego uzupełnienia „nakrętkowego” potrzebował Kacperek z Humnisk, aby rozpocząć bardzo kosztowną rehabilitację.  O trudnej sytuacji tego dzielnego chłopca przeczytacie poniżej. Dziś właśnie zawartość serduszka odebrał dziadzio Kacpra.

KACPER WRONA

Nad wyraz inteligentny, wrażliwy, odpowiedzialny – wszyscy byli spokojni o przyszłość Kacperka. Zawsze był sercem pięcioosobowej rodziny. Napędzał ją swoją radością i hartem ducha. Wszyscy zgodnie mówili, że to wspaniały chłopak o złotym sercu. Pełne perspektyw życie zmieniło się w ułamku sekundy, kiedy w marcu podczas zabawy na podwórku  uderzyła go w głowę ciężka, metalowa huśtawka. Uraz był ogromny. Już w lokalnym szpitalu mówili, że jest źle, ale w tym wojewódzkim kazali się przygotować na najgorsze. Ale on walczył, jak zawsze zresztą. Kolejnym ciosem była chwila wybudzenia go ze śpiączki farmakologicznej, ponieważ Kacperek nie odzyskał świadomości. Po niemal dwóch miesiącach pobytu na OIOMie, chłopiec został przewieziony na oddział rehabilitacji, gdzie rozpoczęły się ćwiczenia.  Niestety, los wciąż pisał okrutny scenariusz. W lipcu Kacperek w trybie natychmiastowym musiał zostać poddany operacji usunięcia wyrostka, który uległ perforacji. Znów pojawił się olbrzymi strach czy to wytrzyma. Tak wiele już przecież przeszedł. A Kacper wciąż walczył. Po dwóch miesiącach znów był przeniesiony na oddział rehabilitacji. Po kilku miesiącach od wypadku zaczęły się pojawiać  drobne sygnały, świadczące  o powrocie świadomości: skupienie wzroku, delikatny ruch dłoni. Choć sygnały były subtelne, każdy nawet najmniejszy ogromnie cieszył. Przed Kacperkiem jeszcze sporo pracy i starań o jak największą sprawność ruchową i intelektualną. Z tego powodu  będzie potrzebował ogromnych nakładów pieniężnych: na leki, specjalistyczny sprzęt, na kosztowną, codzienną rehabilitację oraz w miarę możliwości na turnusy rehabilitacyjne.

 

Cieszy nas ogromnie to, że wprowadziliście taką fajną zmianę w swoją codzienną rutynę – oddzielacie nakrętki od butelek, pamiętając, że w ten sposób realnie wspieracie osoby niepełnosprawne.

Pamiętajcie jednak, Kochani, aby usuwać z nich takie dodatkowe elementy, jak: uszczelki, tekturki, gumki, elementy ze styropianu i folii, a także spryskiwacze (gdyż ich częścią są metalowe sprężynki). Nie wrzucajmy też zakrętek od słoików  i (co się często zdarza) baterii. To bardzo utrudnia pracę tym, którzy muszą całe pokłady nakrętek oczyszczać z tych elementów.

Pragniemy jeszcze raz  podziękować za pomoc i prosić o to, aby  pomaganie stało się niejako naszym hobby.

 

Zespół SK Caritas

 
 

Więcej wpisów w kategorii Podstawówka