Mikołaj w SP i Gimnazjum

Choć jesteśmy już dorośli i wiemy, jak naprawdę ma się sprawa ze św. Mikołajem, to jednak miło być obdarowanym tego dnia, kiedy wszyscy wspominają postać św.biskupa Mikołaja. To właśnie On, zanim został wielkim świętym, żył na ziemi wśród ludzi i zauważał tych najuboższych. Wsławił się cudami oraz pomocą biednym i potrzebującym.
Z radością zatem zaprosiliśmy zastępcę tego świętego do naszej szkoły. Przybył bardzo zmęczony, ale szybciutko pozwolono mu odpocząć, a sprawę podarunków wzięły w swoje ręce aniołki. Musiały się jednak bardzo napracować, ponieważ wszędzie czyhał na nie ze swoimi widłami diabełek. Nie udało się jednak „złemu” w żaden sposób złowić na swoje długie widełki ani jednego prezentu. Ale za to „podźgał” nieco tych, którzy do najgrzeczniejszych w tym roku nie należeli. Ich listę znalazł w szkolnym zeszycie uwag.
Choć św. Mikołaj był nieco osłabiony, nie pozwolił, aby prezenty rozchodziły się, jak „świeże bułeczki”. Przepytał z modlitwy, dobrych uczynków, zachowania, a nawet z wyników na półrocze. Niejeden z odbierających niespodziankę mocno się czerwienił. Mikołaj jednak okazał się wyrozumiały i tulił do siebie, głaskał po głowie, sadzał na kolanie, dodając w ten sposób otuchy. Nie omieszkał jednak przypomnieć o konieczności poprawy ze swojego nieodpowiedniego zachowania.
Otrzymywanie prezentów jest bardzo przyjemne, a co dopiero prezentu od św. Mikołaja. Gimnazjaliści wiedzą o tym bardzo dobrze, dlatego nie pozwolili wyjść św. Mikołajowi bez podziękowań i pożegnania. Ponieważ ten Mikołaj „trzyma formę”, odmówił ciasteczek i mleka, ale nie pogardził tym, co każda klasa przygotowała Mu w darze za dobroć. Sami zobaczcie…

MA